Najmocniejsza "trójka" została zaprezentowana w wersji z dachem wykonanym ze specjalnie wzmacnianego tworzywa sztucznego. Jednak istnieje całkiem realna szansa, iż po debiucie rynkowym tej wersji, szefowie koncernu zdecydują się rozpocząć prace nad modelem M3 w wersji ze składanym dachem.
Jak zwykle w przypadku aut marki BMW, które są sygnowane znaczkiem "M", mamy do czynienia z agresywną stylistyką (profilowana maska z przetłoczeniami, 19-calowe felgi, wloty powietrza na błotnikach), której jednak nie można odmówić nieco bardziej eleganckich linii. W koncepcyjnym modelu pod maskę włożono 420-konną jednostkę w układzie V8. Jeśli ten sam motor znajdzie się w wersji produkcyjnej, to będziemy mieli do czynienia z najmocniejszym M3 w dziejach BMW.
Każdy element nadwozia w tym modelu został specjalnie dopracowany pod względem aerodynamiki podczas długich testów w tunelu powietrznym. Dla przykładu lusterka boczne posiadają specjalny kształt, który wspomaga stabilność samochodu przy wysokich prędkościach. Z tyłu przy klapie bagażnika zamontowano dyskretny spojler, którego zadaniem jest redukowanie unoszenia tyłu samochodu w czasie mocnych przyspieszeń i zapewnienie bardzo dobrego trzymania nawierzchni dla osi napędowej. Z przodu auta zauważyć można powiększone wloty powietrza w przednim zderzaku, które połączone są ze specjalnym kanałek powietrznym pod nadwoziem, którego ujście jest zakończone tylnymi dyfuzorami.
Spoglądając jeszcze na bryłę pojazdu, zauważymy, że okolice tylnych kół z nadkolami posiadają większe przetłoczenia w stosunku do przednich, co pokazuje wyraźnie, że będziemy mieć do czynienia z klasycznym układem przekazującym całą moc z silnika na tylną oś. Wiemy już, że nowe BMW będzie jeszcze szybsze, lepiej trzymające się drogi i zapewniające mrożące krew w żyłach wrażenia z jazdy. Zapewne ten ostatni efekt odczujemy także po opublikowaniu oficjalnego cennika tego modelu.
Źródło: mojeauto.pl

