kalorolina napisał(a):mój mąż też kupił garmina, chyba 760 i chociaż na początku miałam obiekcje, że co po, że za drogo, itp., to teraz już życia sobie bez tego nie wyobrażam (dzielimy się autem, mniej więcej po polowie). świetnie ułatwia poruszanie się po mieście i nie tylko. super gadżet

))
Też posiadam ten model. I żebyś wiedziała, że to świetny gadżet, dlatego trudno mówić o nim, jak o GPS - mocno naszpikowany różnymi funkcjami, brakuje tylko wbudowanej kamery z funkcją aparatu

Oczywiście nie to, żebym zaraz narzekał, wręcz przeciwnie. Świetnie sprawdza się również podczas pieszych wycieczek, np: na różnego rodzaju szlakach. Co prawda nie sprawdzałem na dłuższych trasach, ale biegając po Roztoczu, nie miałem problemu z dotarciem do celu.
Ps. Jeśli ktoś ma zdolności programistyczne, można łatwo dostosować go do swoich potrzeb. Ja niestety nie mam, ale widziałem co znajomy z tym robi. Stworzył mini listę tzw. hot pointów i kiedy na danej trasie mija taki, GPS mu daje sygnał dźwiękowy. Dzięki temu GPS może odgrywać również funkcje notatnika - coś na zasadzie "zapomniałeś coś załatwić, GPS Ci przypomni".

Bardzo fajna zabaweczka, choć dość droga.